Anna Suchcicka

Tygodnik Ostrołęcki

Aktualizacja:

Tygodnik Ostrołęcki

Zarząd miejski SLD w Przasnyszu 2 września poddał się do dymisji.

W maju br. roku z szeregów przasnyskiego SLD zniknęło kilka twarzy - jedni podpisali deklarację o wystąpieniu, inni zostali wykluczeniu decyzją sądu.
Przypomnijmy, że kłopoty w szeregach przasnyskiego SLD na dobre zaczęły się w grudniu ubiegłego roku, gdy przewodnictwo miejskiej organizacji zostało powierzone Jerzemu Kamińskiemu . Część przasnyskiej lewicy uznała, że wybór nowych władz została przeprowadzony niezgodnie z prawem partyjnym - zbyt duża ingerencja władz powiatowych SLD - i wstąpili na drogę sądową.
Gdy kolejne organa prawa partyjnego nie przyznały im racji - zaczęli się wypisywać z partii.- Wykorzystaliśmy wszelkie statutowe możliwości w celu przywrócenia praworządności i demokracji lecz okazuje się że władzom krajowym, jak i mazowieckim SLD wcale na tym nie zależy - twierdził wówczas Tadeusz Masłowski, który z lewicy został poniekąd wykluczony podwójnie: najpierw sam podpisał deklarację o wystąpieniu z partii, a w kilka dni później wraz z Kazimierzem Stryjewskim i Piotrem Kiersikowskim, został z niej wyrzucony przez wojewódzki sąd partyjny. Pozostającym w szeregach SLD wydawało się, że spory zostały zażegnane. Edward Kacprzak, przewodniczący organizacji powiatowej twierdził wówczas, że nigdy nie było żadnego rozłamu i nie ma o czym mówić. A Jerzy Kamiński, przewodniczący organizacji miejskiej uważał, że po decyzji sądu, już nie ma drugiego odłamu SLD w Przasnyszu. Spokój ni potrwał zbyt długo i 2 września lewicę opuściło cztery osoby tworzące zarząd miejski SLD. Jerzy Kamiński nie chciał o powodach tych działań rozmawiać przez telefon - ale obiecał wyjaśnić je osobiście, z czego oczywiście wkrótce skorzystamy.
AS



Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo