Partnerzy od Wschodu

Rozmawiała Magdalena Mrozek

Tygodnik Ostrołęcki

Aktualizacja:

Tygodnik Ostrołęcki

Starosta Stanisław Kubeł

Starosta Stanisław Kubeł ©Adam Wołosz

Ostrołęckie starostwo szuka partnerów do współpracy samorządowej dla powiatu wśród naszych wschodnich sąsiadów. Pierwsze kontakty - z litewskim rejonem Alytus zostały przejęte po dawnym województwie ostrołęckim. Kilkanaście dni temu delegacja ze starostwa wróciła z podróży na Ukrainę, gdzie podpisała porozumienie o wzajemnej współpracy: gospodarczej, różnych szczebli administracji Polski i Ukrainy oraz organizacji pozarządowych. Planowane są także wspólne z Ukrainą przedsięwzięcia kulturalne i sportowe, nauka oraz wymiana kadry pedagogicznej i młodzieży szkolnej. Najprawdopodobniej we wrześniu dojdzie do podpisania kolejnego porozumienia - z rejonem Talsi na Łotwie. Ukraińcy i Łotysze za dwa miesiące będą gościć w Ostrołęce podczas prezentacji gospodarczych organizowanych przez Izbę Gospodarczą ONZ i starostwo. Zapytaliśmy starostę Stanisława Kubła czego spodziewa się po kontaktach ze wschodnimi sąsiadami.
Starosta Stanisław Kubeł

Starosta Stanisław Kubeł ©Adam Wołosz

- Pojechaliśmy na zaproszenie władz rejonu sokalskiego. Zostaliśmy przyjęci bardzo życzliwie. Widać było, że na kontaktach zależy także stronie ukraińskiej. Rozmowy dotyczyły głównie funkcjonowania samorządów. Ukraina stoi obecnie przed dylematem wybrania modelu samorządności. Chcą przyjechać do Polski. Zobaczyć jak samorząd funkcjonuje u nas. n Mamy podobne jednostki samorządowe? - Myślę, że samorządu ukraińskiego nie można porównywać do polskiego.
Mają również gminy, z tym że są one dużo mniejsze. Przeciętna gmina ukraińska liczy około 2000 mieszkańców i pozostaje bez takich zadań jakie mają nasze. Inną strukturę mają też powiaty. Ich starostę - szefa rejonu, powołuje prezydent na wniosek wojewody. Nie wybiera go rada. n Jakie rozmowy będą prowadzone podczas rewizyty w Ostrołęce? - Wtedy skontaktujemy firmy ukraińskie z naszymi. Rejon sokalski ma duży potencjał rolniczy, jest najlepszym rejonem rolniczym w obwodzie lwowskim. Mają 55 tysięcy krów, my 65 tys. a więc podobnie. Na wysokim poziomie są uprawy buraków cukrowych, pszenicy i innych zbóż. Ukraina z pewnością będzie się w tych uprawach specjalizowała w Europie i może stanowić poważną konkurencję dla naszego rolnictwa. n Jesteśmy atrakcyjnym partnerem dla Ukrainy? - Ukraina ma ogromne problemy z oczyszczaniem swoich obszarów. Są to w znacznej części tereny pokopalniane. Z całego Lwowa woda płynie do Bugu. Zadeklarowaliśmy, że ten problem spróbujemy przedłożyć w Ministerstwie Środowiska i Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska, żeby prowadzić rozmowy o wspólnych działaniach. Widzę tu możliwość dla naszych firm do zaistnienia na ukraińskim rynku. My mamy już za sobą rozwiązane takie problemy ekologiczne. Ponadto stronę ukraińską interesują nasze gospodarstwa agroturystyczne. n Na czym ma polegać współpraca z Łotwą? - Łotwa będzie bardziej problemowym obszarem współpracy niż Litwa czy Ukraina. Rozmawialiśmy zarówno z partnerem litewskim jak i Łotwą i wiemy, że ich głównie interesowałyby wspólne projekty wykorzystujące środki pomocowe, przedakcesyjne. Myślę, że możliwa jest realizacja wspólnych projektów. W tym przypadku również w grę wchodzi wymiana kulturalna i młodzieży szkolnej. Jeśli chodzi o biznes, to przedstawiciele biznesu zostali podczas naszej wizyty na Łotwie skontaktowani ze sobą. Był z nami właściciel firmy meblarskiej z Myszyńca, firmy transportowo-drzewno-hotelarskiej z Myszyńca, przedstawiciel ostrołęckiego handlu, właściciel zakładów mięsnych, materiałów budowlanych. Wiem, że trwają rozmowy. Trudno powiedzieć czym się one zakończą.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo