Niechaj wróci Pan Stop

(AS)

Tygodnik Ostrołęcki

Tygodnik Ostrołęcki

Niechaj wróci Pan Stop
W ubiegłym roku w województwie mazowieckim w wypadkach drogowych zginęło 33 dzieci, a 692 zostało rannych. Co roku we wrześniu powraca pytanie czy dzieci są bezpieczne w drodze do szkoły.
Niechaj wróci Pan Stop
Wypadków ani kolizji z udziałem osób nieletnich nie było w tym roku (kalendarzowym) w Makowie Mazowieckim. A miejsc niebezpiecznych jest tu sporo - należy do nich droga krajowa nr 60, i trzy skrzyżowania: ulicy Mickiewicza z ul. Pułaskiego, z ul. Przasnyską i z Rynku. W związku z akcją policji "Bezpieczna droga do szkoły" tam, gdzie nie ma sygnalizacji świetlnej, w godzinach rannych stali funkcjonariusze i nadzorowali ruch. Akcja ta trwała jednak tylko do polowy września.
- Nie udało się nam przeforsować pomysłu o zabezpieczaniu przejść dla pieszych poprzez osoby zatrudniane przez urząd miasta - mówi Paweł Reszko, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Makowie.
Pan Stop, który czuwa na bezpieczeństwem dzieci w drodze do szkoły i z powrotem, jest już obecnie rzadkością z powodu braku pieniędzy. - Szkoda, bo sprawdzał się świetnie - twierdzą policjanci i nauczyciele. Dobrym tego przykładem jest Różan.
- Wcześniej zdarzały się tam nieszczęśliwe wypadki nawet ze skutkiem śmiertelnym, ale odkąd jest tam osoba, która pomaga przechodzić dzieciom w niebezpiecznych punktach, nie odnotowaliśmy wypadków - mówi Paweł Reszko.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo