Orły z Sypniewa

(AS)

Tygodnik Ostrołęcki

Aktualizacja:

Tygodnik Ostrołęcki

- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski.

- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski. ©A. Suchcicka

Jak powstała młodzieżowa drużyna piłkarska.
- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski.

- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski. ©A. Suchcicka


- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski.
(fot. A. Suchcicka)

Jeszcze trzy lata temu na sypniewskim stadionie rosła wysoka trawa, a sport ograniczał się do szkolnych zawodów. Zmiany na lepsze nadeszły dzięki społecznym działaniom Romana Gisztarowicza i Zenona Mierzejewskiego.
Roman Gisztarowicz, prezes Izby Skarbowej w Makowie, zajął się sprawami organizacyjnymi, a Zenon Mierzejewski treningami.
Na brak chętnych do grania w piłkę nożną i sukcesy nie trzeba było długo czekać. Obecnie zespół składa się z 26 młodzików i 23 juniorów, ale kopać piłkę przychodzą także dziewczyny i sześciolatkowie. - Dwa sezony trenowałem seniorów, a od roku pracuję tylko z juniorami i młodzikami - wyjaśnia Mierzejewski.
To właśnie chłopcy z rocznika 91 i młodsi stają się powoli powodem do dumy sypniewian. O ich umiejętnościach i zapale najlepiej świadczą liczby: młodzicy zagrali 18 meczów ? przegrali tylko 3 razy, a młodsi juniorzy na 60 meczów ulegli tylko 9 razy.
- Największy sukces to sam fakt, że powstaliśmy. Mamy bardzo ciekawą drużynę i nie wolno nam tego zaprzepaścić - podkreśla trener, który martwi się, że właśnie tak się może stać. Mierzejewski niedawno stracił pracę w ostrołęckich zakładach mięsnych, a społeczny futbol nie zapełnia mu portfela. - Mam nadzieję, że uda mi się znaleźć inną pracę. Taką, która pozwoli mi nadal trenować piłkę. Nie chciałbym zostawić dzieci.
Gdy pytamy piłkarzy, który jest najlepszy, wszystkie palce kierują się w kierunku Tomka: - Gram dwa lata, a strzeliłem już 25 goli - wylicza chłopak, który marzy o zostaniu zawodowym piłkarzem. Równie chwalony przez kolegów jest Daniel, 11-letni bramkarz.
- To jest bardzo ciekawy zespół i grają naprawdę bardzo dobrą piłkę - mówi Mierzejewski. - Biorąc pod uwagę tak krótki okres, naprawę mamy się czym pochwalić. Na tegorocznym turnieju w Sypniewie zajęliśmy pierwsze miejsce wygrywając z Różanem 6:0, a z Ostrołęką 2:0. Nasi chłopcy dostali brawa na stojąco. Bardzo ich to podbudowało i trenują z podwójnym zapałem. Wiedzą, jak zapracować na sukces.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo