Naruszali nie ze swojej winy

Naruszali nie ze swojej winy

(AS)

Tygodnik Ostrołęcki

Aktualizacja:

Tygodnik Ostrołęcki

Prokurator umorzył postępowanie w sprawie domniemanych nadużyć zarządu Makowa.
Przypomnijmy, że we wrześniu ubiegłego roku czteroosobowa grupa radnych Makowa zawnioskowała o odwołanie burmistrza Kazimierza Kowalskiego. Wnioskodawcy zarzucili burmistrzowi złe gospodarowanie miejskimi finansami. Doniesienia o naruszeniu dyscypliny finansów publicznych przesłano do Regionalnych Izb Obrachunkowych w Ostrołęce i Warszawie oraz do Ministerstwa Finansów. Dochodzenie w sprawie domniemanych nadużyć w magistracie na wniosek grupy opozycyjnych radnych wszczęła również Prokuratura Rejonowa w Przasnyszu.
Wnioskodawcy stwierdzili, że znaczne uszczuplenia miejskiej kasy powstały na skutek nieterminowego spłacania odsetek kredytu z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, co pociągnęło utratę możliwości umorzenia kredytu, nieterminowego odprowadzanie składek ZUS od pensji nauczycieli, co doprowadziło do płacenia karnych odsetek, lawinowego zadłużania ZEC-u oraz zawyżanie w projektach budżetowych dochodów własnych.
Prokuratura badała sprawę pół roku, po czym ją umorzyła. Prokuratorzy przyznali wprawdzie, że przepisy zostały przekroczone. Ale zaraz potem dodali, że nieterminowe regulowanie płatności przez zarząd Makowa wyniknęło głównie ze złej sytuacji gospodarczej kraju i idącymi za tym zmniejszeniami wszelkich dotacji z budżetu państwa płynących w teren. Zarząd Makowa nie ponosi za to winy, więc prokuratura śledztwo umorzyła.
Grupa radnych, która wystąpiła z wnioskiem o prokuratury otrzymała decyzję o umorzeniu 4 kwietnia. Siedem dni, które dostali na ewentualne odwołanie, postanowili wykorzystać.
- 10 kwietnia pojedziemy do prokuratury w Przasnyszu i poprosimy o dokumenty, na podstawie których doszło do umorzenia - mówił we wtorek Ryszard Dziadak, opozycyjny radny - Chcielibyśmy to przejrzeć. Najbardziej nas zdumiał fakt, że nigdzie nie zastanawiano się, dlaczego miasto mając zadłużenie w ZEC-u zaciągało kredyty. Ponadto prokuratura przasnyska prowadziła sprawę pod nadzorem prokuratury okręgowej. W związku z tym nie wiemy teraz czy odwoływać się do prokuratury okręgowej czy wyżej. Ale o tym zadecyduje prawnik, który nam doradza.
Burmistrz Kazimierz Kowalski o umorzeniu sprawy dowiedział się od nas. Stwierdził, że spodziewał się takiej decyzji prokuratury i dodał, że z jednym zarzutem nawet się zgadza.
- Rzeczywiście zarząd płacąc wynagrodzenia w oświacie zaniedbał płacenie ZUS-u na czas - stwierdził burmistrz. - Ale tym zajmował się już rzecznik dyscypliny finansów publicznych, który zaproponował jedynie karę upomnienia, czyli karę najniższą z rejestru. Opinia rzecznika dyscypliny finansów publicznych określa wymiar całej sprawy.
Na koniec kwietnia planowana jest sesja absolutoryjna Rady Miejskiej. Radni ocenią, czy w ubiegłym roku Zarząd Miasta właściwie wykonał budżet.
- Jeśli dojdzie do głosowania to oczywiście, że absolutorium zostanie udzielone. Ale może być tak, że komisja rewizyjna ponownie nie wyda żadnej opinii (zdarzyło się tak przed głosowaniem o odwołanie burmistrza - przyp.red.) i wówczas wszystko zależy od interpretacji pewnych przepisów. Kolejna kwestia to, czy członkowie zarządu mogą brać udział w takim głosowaniu - zastanawia się Ryszard Dziadak.
Na jednej z ubiegłorocznych sesji Rady Miejskiej, kiedy postawiono wniosek o odwołanie burmistrza Kowalskiego i jego ekipy, członkowie zarządu będący radnymi głosowali w swojej sprawie. Radca prawny miasta stwierdził, że jest to zgodne z prawem.


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo