To ten sam bandyta!

(anek)

Tygodnik Ostrołęcki

Tygodnik Ostrołęcki

ur. 23.04.1971 r. w Rejowcu Fabrycznym, notowany i karany za dokonywanie kradzieży z włamaniem, działający w zorganizowanej grupie przestępczej, poszukiwany

ur. 23.04.1971 r. w Rejowcu Fabrycznym, notowany i karany za dokonywanie kradzieży z włamaniem, działający w zorganizowanej grupie przestępczej, poszukiwany listami gończymi. Rysopis: wzrost 176-180 cm, krępej budowy ciała, twarz okrągła, pełna, cera śniada, oczy jasne, włosy ciemne, nogi pałąkowate. Znaki szczególne: lewe przedramię: blizny po nacięciach, tatuaż w postaci czaszki; prawe przedramię: tatuaż w postaci głowy tygrysa; na ramionach tatuaż w postaci stopnia wojskowego ? generała; pod lewym okiem tatuaż w postaci kropki. ©KGP

Najbardziej obecnie poszukiwany przez policję przestępca, Jerzy Wojciech Brodowski, ps. Szuryga (znany tez jako Mutant czy Jurij) prawdopodobnie zamieszany w strzelaninę pod Nadarzynem, w której bandyci zastrzelili policjanta poszukiwany jest listem gończym przez wyszkowską Prokuraturę Rejonową. To ten sam przestępca, którego prokuratura podejrzewa o porwanie w lipcu 2000 roku w podwyszkowskim Turzynie siedemnastoletniego wówczas Kamila W.
ur. 23.04.1971 r. w Rejowcu Fabrycznym, notowany i karany za dokonywanie kradzieży z włamaniem, działający w zorganizowanej grupie przestępczej, poszukiwany

ur. 23.04.1971 r. w Rejowcu Fabrycznym, notowany i karany za dokonywanie kradzieży z włamaniem, działający w zorganizowanej grupie przestępczej, poszukiwany listami gończymi. Rysopis: wzrost 176-180 cm, krępej budowy ciała, twarz okrągła, pełna, cera śniada, oczy jasne, włosy ciemne, nogi pałąkowate. Znaki szczególne: lewe przedramię: blizny po nacięciach, tatuaż w postaci czaszki; prawe przedramię: tatuaż w postaci głowy tygrysa; na ramionach tatuaż w postaci stopnia wojskowego ? generała; pod lewym okiem tatuaż w postaci kropki. ©KGP

Jerzy Wojciech Brodowski vel. Szuryga


ur. 23.04.1971 r. w Rejowcu Fabrycznym, notowany i karany za dokonywanie kradzieży z włamaniem, działający w zorganizowanej grupie przestępczej, poszukiwany listami gończymi.
Rysopis: wzrost 176-180 cm, krępej budowy ciała, twarz okrągła, pełna, cera śniada, oczy jasne, włosy ciemne, nogi pałąkowate.
Znaki szczególne: lewe przedramię: blizny po nacięciach, tatuaż w postaci czaszki; prawe przedramię: tatuaż w postaci głowy tygrysa; na ramionach tatuaż w postaci stopnia wojskowego ? generała; pod lewym okiem tatuaż w postaci kropki.
(fot. KGP)

Prokurator Robert Kiełek z wyszkowskiej prokuratury, prowadzący sprawę uprowadzenia Kamila W. potwierdza, że wyszkowska prokuratura poszukuje Brodowskiego listem gończym w związku ze sprawą uprowadzenia. Razem z Brodowskim poszukiwani listami gończymi są dwaj inni przestępcy zamieszani w porwanie: Jacek K. i Robert C. Przed Sądem Okręgowym w Warszawie trwa już proces tych oskarżonych o udział w porwaniu, których udało się policji zatrzymać (pięć osób). Sprawę Brodowskiego, Jacka K. i Roberta C. wyłączono do odrębnego postępowania i zawieszono. Prokurator zarzuca całej szajce także porwanie biznesmena z Płocka oraz napad w Chełmie.
Przypomnijmy: w lipcu 2000 roku bandyci uprowadzili wracającego z dyskoteki, siedemnastoletniego wówczas Kamila W. z podwyszkowskiego Turzyna. Zażądali za chłopaka astronomicznej sumy okupu ? miliona dolarów. Więzili i dręczyli przez ponad trzy tygodnie. Dzięki sprawnej akcji policji Kamil został uwolniony, okupu nie zapłacono, a sześciu oskarżonych trafiło przed oblicze sądu. Trzej pozostali (w tym właśnie Brodowski) są poszukiwani listami gończymi). Brodowski teraz także w związku ze strzelaniną w Nadarzynie. Znajduje się na czele dziesiątki najbardziej poszukiwanych przez Komendę Główną Policji przestępców.
Sprawa z Nadarzyna wstrząsnęła opinią publiczną 23 marca. Wtedy to w miejscowości Parole koło Nadarzyna bandyci dokonali napadu z bronią palną na policjantów z KPP w Piasecznie. Policjanci z Piaseczna odkryli w miejscowości Parole, na jednej z posesji skradzionego tira z ładunkiem. W czasie inwentaryzacji telewizorów ze skradzionej ciężarówki, wartych około miliona złotych, kilkunastu uzbrojonych gangsterów napadło na pięciu funkcjonariuszy policji. Zaczęli strzelać. Śmiertelnie postrzelony został aspirant Mirosław Żak, naczelnik sekcji kryminalnej komendy w Piasecznie. Wszyscy napastnicy ? prawdopodobnie byli nimi gangsterzy napadający na tiry ? uciekli. Policjant osierocił dwójkę dzieci.
Jak ustaliła policja, wśród bandytów biorących udział w strzelaninie w Nadarzynie był właśnie Brodowski. Organa ścigania zdecydowały się na opublikowanie wizerunku Brodowskiego w mediach. Obecnie jest on najbardziej poszukiwanym polskim przestępcą.








Karierę przestępczą Brodowskiego opisywało "Życie Warszawy" z 30 marca:

"Jerzy Brodowski związany był z gangiem Andrzeja Cz. pseudonim Kikir, współpracującym z Henrykiem N. pseudonim Dziad. W połowie lat 90., po tym jak Cz. wyszedł z więzienia, grupa "Kikira" usamodzielniła się. Zajmowała się głównie ściąganiem haraczy, kradzieżami samochodów i napadami na hurtownie. W rejonach przygranicznych, koło Białej Podlaskiej i Terespola ludzie "Kikira" wymuszali pieniądze od rosyjskojęzycznych handlarzy. (...)
W 2000 r. kilku młodych ludzi "Kikira" odeszło z gangu. Był wśród nich Brodowski. Z "Kikirem" młodych bandytów poróżniła sprawa porwania 17-letniego Kamila, syna podwyszkowskiego biznesmena. Jednym z jego organizatorów był właśnie Brodowski. Porywacze zażądali miliona dolarów okupu.
"Kikir" był przeciwny temu porwaniu, a młodym nie było to na rękę ? mówi stołeczny policjant. Po tym wydarzeniu postanowili pozbyć się szefa. 24 września 2000 roku ostrzelali jego mercedesa. 40-letni "Kikir" ranny trafił do szpitala. Kilka dni potem Andrzeja Cz. zastrzelono w szpitalnym łóżku. Wśród egzekutorów na pewno był "Jurij".
Po tej egzekucji Mutanty, tak niektórzy nazywają grupę, do której należał Brodowski, podporządkowali sobie większą część ludzi "Kikira" i zaczęli działać na własną rękę. Napady na tiry były ich ulubionym zajęciem.
Niezależnie od "Jurija" poszukiwani są również jego kompani związani z grupą Mutantów ? Robert C. pseudonim Miron i Jacek K. pseudonim Kalbar. Wszyscy trzej od kilku lat skutecznie się ukrywają
? czytamy w "Życiu Warszawy".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo