Rozmowa z Zygmuntem Berdychowskim, przewodniczącym Rady Programowej Forum Ekonomicznego

Przed nami kolejne Forum Ekonomiczne w Krynicy. Czy przez tyle lat zmienił się jego cel?

Odpowiadając w najbardziej prozaiczny sposób, przede wszystkim chodzi o to, by nasi goście mogli się spotkać i porozmawiać. Natomiast mówiąc trochę poważniej, uważam, że lepiej jest rozmawiać o trudnych sprawach przy stole, niż operować pewnymi stereotypami, schematami. Lepiej poznać czyjeś racje w bezpośredniej rozmowie, niż tylko o tym przeczytać w gazecie, usłyszeć w radiu czy zobaczyć w telewizji. Jako organizatorzy Forum Ekonomicznego uważamy za najważniejsze dążenie do tego, by ludzie mogli się ze sobą spotkać i rozmawiać. Bardzo dużo gości, którzy przyjeżdżają do Krynicy reprezentuje zupełnie odmienne tradycje, żyje w zupełnie innych realiach społecznych, gospodarczych, czy politycznych. Dlatego rozmowy w Krynicy są tak bardzo ciekawe i zarazem ważne dla wszystkich, którzy biorą w nich udział.

Co będzie stanowiło główne tematy debat tegorocznej edycji Forum? Czy zgodnie z hasłem „Projekt Europa - Jaki przepis na następne dekady?” rozmowy będą dotyczyły tylko przyszłości kontynentu?

Oczywiście nie tylko Europa. W konferencji biorą udział również goście ze Stanów Zjednoczonych, z Azji, Afryki, choć oczywiście są to przede wszystkim osoby z Europy Środkowej i Wschodniej. W naturalny sposób jest to obszar, na którym mamy największe kompetencje aby zapraszać gości ważnych i ciekawych. Tak, by osoby przyjeżdżające do Krynicy mogły słuchać tego, co polskie elity mają do powiedzenia na wiele ważnych spraw.

Rozumiem, że nie zabraknie takich rozmów także na temat brexitu?

To oczywiste, że wtedy, kiedy jesteśmy świadkami tak ważnych historycznych wydarzeń jak Brexit, to przynajmniej część naszego programu jest poświęcona wyłącznie temu tematowi. To kwestia, która przez wiele najbliższych lat będzie w istotny sposób wpływała nie tylko na kulturę, rynki finansowe, gospodarkę, ale i na całokształt życia społeczno-gospodarczego wszystkich Europejczyków. W związku z tym musimy o tym rozmawiać.

Wybór Donalda Trumpa na prezydenta Stanów Zjednoczonych również doczeka się dedykowanych paneli dyskusyjnych? Czy to zbyt odległy geograficznie temat?

To nie jest temat tak bardzo odległy, ponieważ to wszystko, co jest związane ze współpracą transatlantycką, musi być elementem europejskiej polityki. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której następuje zmiana na najważniejszym stanowisku w administracji państwowej najważniejszego kraju świata i my o tej zmianie i o wszystkich wynikających z tego konsekwencjach nie rozmawiamy. To oczywiste, że ta rozmowa o tym jaki będzie świat, jak będziemy dbać o bezpieczeństwo europejskie i światowe w nowej erze, erze konserwatysty Trumpa musi być również integralną częścią Forum Ekonomicznego. Ta rozmowa dla Polaków jest dlatego ważna, bo przystępujemy do niej w sytuacji, w której administracja amerykańska ma bardzo sprecyzowane i jasne przesłanie w kwestii wojny na Ukrainie, stabilizacji Europy Środkowej, jak również obszaru postsowieckiego, który dotychczas w bardzo wielu miejscach czuł presję. Istotna część rozmowy w Krynicy będzie poświęcona właśnie sytuacji w relacjach Europy Środkowej z Federacją Rosyjską, Stanami Zjednoczonymi. To jest oczywiste.

Jakie tematy jeszcze pojawią się na Forum? Problem imigracji? Euro?

Z jednej strony rozmawiamy o tym, co niesie współczesna polityka – tutaj świetnym przykładem jest Brexit. Jednak chcemy rozmawiać również o tym, co stanowi wyzwanie gospodarcze, mam tutaj na myśli euro. Nie zabraknie tematów związanych z bezpieczeństwem, czyli o relacjach transatlantyckich, stosunkach z Rosją, wojnie na Ukrainie. Ale nie zapominamy również o takich tematach jak imigracja czy gospodarka „trzeciego wieku”. Rozmawiamy o kulturze, rozmawiamy o Europie Karpat. W ciągu trzech dni poruszymy ponad 200 tematów dotyczących różnych wymiarów życia publicznego, społecznego i politycznego Europy, dlatego z pewnością każdy wśród tych tematów znajdzie coś, co jest dla niego ważne i niepowtarzalne.

Ilu gości może przyjechać na tegoroczne Forum Ekonomiczne?

Myślę, że będzie to tyle osób, ile przyjęliśmy w 2016 roku, czyli blisko 3,5 tys. gości i prawie 600 dziennikarzy. To był rekord, jaki ustanowiliśmy na przestrzeni wszystkich edycji.

Na czyją obecność liczy Pan najbardziej? Czy są to ludzie ze świata polityki? Biznesu? Nauki?

Dla każdego organizatora takich konferencji, jak Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju jest niezwykle ważne, by w rozmowach na forum brali udział przedstawiciele administracji rządowej: premierzy, prezydenci. Jednocześnie żeby nie zabrakło wielkich intelektualistów, znanych przedsiębiorców, czy wielkich menadżerów. Jak również bardzo ważna jest obecność dziennikarzy, działaczy organizacji pozarządowych. Naturalnym jest, że rozmowami w Krynicy należy zainteresować media.

Co się zmieniło w samej organizacji Forum. Państwo zawsze podchodzili do tego bardzo innowacyjnie, czego możemy się spodziewać w tym roku?

Obraz organizacji konferencji na przestrzeni dwudziestu kilku lat uległ ogromnej przemianie. Jako przykład mogę podać funkcjonowanie stron: zakodowanych, czy otwartych i przeznaczonych tylko dla uczestników konferencji. To jest specjalna aplikacja mobilna dedykowana dla tych, którzy nas odwiedzają. To jest streaming obrad niektórych sesji tematycznych, niektórych paneli dyskusyjnych. W końcu to są sale, na których na bieżąco możemy, poprzez wyrażenie swojego zdania, wypowiadać się na temat, który jest przedmiotem dyskusji. Wreszcie jest to pełna identyfikacja tego w jakich tematach, jakie osoby biorą udział. Jednym słowem, teraz to jest cała infrastruktura technologiczna, którą - myślę, że mogę powiedzieć bez przesady - w tej chwili w Polsce posiadamy jako jedyni.

Jak wygląda zaplecze Forum? Jak dużo osób jest zaangażowanych w to przedsięwzięcie?

W samej obsłudze pracuje ponad 700 osób. Są to osoby odpowiadające za prawidłowy przebieg paneli, ale także kierowcy, pracownicy ochrony, jednym słowem osoby, które umożliwiają odbycie się tej konferencji. Ponadto jest to kilkadziesiąt firm, które pracują nad tym, żeby ta konferencja mogła się sprawnie toczyć. Podsumowując, to jest kilkaset osób, które w ciągu trzech dni bezpośrednio odpowiadają za przebieg konferencji. To wreszcie prawie 8 tys. m.kw. specjalnych pawilonów, które są przygotowywane tylko i wyłącznie na okoliczność tej konferencji. Jest to niezwykle ważne, ponieważ generuje to dodatkowe kilkadziesiąt osób, które biorą udział w przygotowaniach już dwa tygodnie przed startem Forum.
Od strony logistycznej jest to niezwykle duże wyzwanie. To jest również konieczność wydrukowania wszystkich wydawnictw Forum Ekonomicznego w trzech językach. W ubiegłym roku jako organizatorzy konferencji i wydawcy biuletynów informacyjnych, nie mieliśmy żadnych skarg. Jesteśmy niezwykle dumni z wydawnictwa pt. Lista Gości Forum Ekonomicznego, ponieważ jest to jedyne tego rodzaju wydawnictwo w tej części Europy, przygotowywane na okoliczność konferencji. W ubiegłym roku było to prawie tysiąc stron biogramów naszych gości. Ale Konferencja w Krynicy to również młodzi ludzie. Uruchomiliśmy specjalny program stypendialny dla studentów. Pod tym względem to jest coś absolutnie unikalnego. No i Forum Ekonomiczne to oczywiście także Festiwal Biegowy, który odbywa się w obiektach Forum już po zakończeniu konferencji.

Wspomniał Pan o festiwalu biegowym. Jak dużym zainteresowaniem cieszy się ten event? Na ile osób się nastawiacie?

Do tej pory zarejestrowanych do udziału w naszym festiwalu biegowym jest już prawie 9 tys. osób. Ta liczba jeszcze na pewno wzrośnie. Oznacza to, że jesteśmy obecnie największym tego rodzaju wydarzeniem poza Warszawą. Na takie imprezy jak maraton, półmaraton w Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu przyjeżdża nie więcej jak 6-7 tys. gości. Krynickie wydarzenie jest o tyle inne, ciekawe, ponieważ odbywa się w ciągu trzech dni, adresowane jest do całych rodzin i ma bardziej charakter zabawy w biegi, niż wyczynowego biegania, które zawsze ma miejsce wtedy, kiedy mówimy o wielkich maratonach, wielkich wydarzeniach biegowych organizowanych w polskich miastach.

Czy pomimo tego, że biegi mają charakter bardziej zabawowy, na starcie możemy zobaczyć zawodowych biegaczy?

Takie osoby również startują. Jednak dla mnie największe emocje towarzyszą biegom deptaka dla dzieci. Ci 4-, 5-latkowie, a często biegnący obok nich rodzice, opiekunowie przeżywają te biegi znacznie intensywniej, niż uczestnicy klasycznych biegów.

Jak dużo biegów i na jakich dystansach będzie rozgrywanych?

Organizujemy ponad 20 różnego rodzaju biegów. Dystanse zaczynają się od 300 metrów dla najmłodszych do 100 km dla tych najbardziej wytrwałych. Za każdym razem jest to indywidualnie ewidencjonowane. Propozycji jest wiele, na każdą z nich można się indywidualnie zapisywać. Ponadto każdy z biegów można obserwować na stronach internetowych: można sprawdzić kto w nim uczestniczy i jak wygląda trasa.

Które biegi cieszą się największą popularnością?

Najbardziej popularne są biegi rozgrywane na dystansie 10 km. Zaraz obok są biegi deptaka dla dzieci, kolejno te na 100 i 60 km.

Kto jest odpowiedzialny za przebieg tras?

Ponieważ Festiwal Biegowy będziemy organizowali już po raz ósmy, to z roku na rok staramy go urozmaicać. Współpracujemy z ludźmi, którzy sami – tak jak np. ja, biegają, w związku z tym chcemy, żeby te biegi były jak najbardziej ciekawe i oczywiście trudne. Dlatego nasz bieg na dystansie 100 km, jest najtrudniejszym biegiem w Polsce.

Forum Ekonomiczne oprócz paneli dyskusyjnych, znakomitych gości, festiwali biegowych oferuje różnego rodzaju atrakcje kulturalne. Czego możemy się spodziewać w tym roku?

Forum Ekonomiczne każdego roku oferuje kilkadziesiąt imprez kulturalnych. Do tej pory udało nam się zamknąć na przykład procedurę związaną z obecnością na Forum Alexandra Rybaka, laureata Eurowizji sprzed siedmiu lat, który będzie miał swój koncert drugiego dnia konferencji. Udało nam się także zamknąć przygotowania koncertu dedykowanego muzyce żydowskiej. Tych wydarzeń kulturalnych na pewno będzie nie mniej, niż w roku ubiegłym, czyli około 40. Wśród nich są koncerty, projekcje filmowe, spotkania autorskie, rozmowy o książkach czy wystawy. Program jest bardzo bogaty, ponieważ jestem przekonany, że niezależnie od tego czy ludzie przyjdą rozmawiać o gospodarce, czy będą rozmawiać o książce, czy będą oglądać wystawę, to najważniejsze, żeby się ze sobą spotykali i żeby była to okazja do rozmowy. Ta rozmowa daje wtedy szansę na przełamanie pewnych stereotypów, daje szansę na nawiązanie kontaktów.