MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poznaj bliżej nowego biskupa łomżyńskiego. Ks. Janusz Stepnowski to ostrołęczanin (archiwalne zdjęcia)

possowski
Ks. Janusz Stepnowski z kardynałem Giovannim Battistą Re, siostrą Jolantą Szabłowską i szwagrem Andrzejem Szabłowskim
Ks. Janusz Stepnowski z kardynałem Giovannim Battistą Re, siostrą Jolantą Szabłowską i szwagrem Andrzejem Szabłowskim
18 grudnia, w katedrze łomżyńskiej odbędzie się ingres nowego biskupa łomżyńskiego. Ojciec święty powołał na tę funkcję księdza prałata Janusza Stepnowskiego - ostrołęczanina. To pierwszy kapłan z naszego miasta, który przyjmie sakrę biskupią.
Poznaj bliżej nowego biskupa łomżyńskiego. Ks. Janusz Stepnowski to ostrołęczanin (archiwalne zdjęcia)

Ksiądz Janusz Stepnowski urodził się 11 lipca 1958. Ukończył Szkołę Podstawową nr 2 w Ostrołęce. Co ciekawe, po niej nie wybrał "ogólniaka" tylko szkołę zawodową. Najpierw w zawodówce kształcił się na kierowcę, potem skończył Technikum Mechaniczne (specjalność obróbka skrawaniem) w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Ostrołęce.
- Czyli fach w ręku ma - śmieje się ojciec biskupa łomżyńskiego, Alfred Stepnowski.

Egzamin maturalny przyszły ksiądz zdał w 1979 roku. W szkole średniej dojrzało w nim powołanie kapłańskie. Szwagier księdza Stepnowskiego, Andrzej Szabłowski, który chodził do tej samej szkoły, nie ma wątpliwości, że stało się to w dużej mierze za sprawą ówczesnego katechety dzisiejszego biskupa, pallotyna księdza Eugeniusza Leśniaka.

- Janusz też chciał początkowo wstąpić do zakonu pallotynów - wspomina mama, Stefania Stepnowska. - Przyznam, że ten pomysł nie do końca mi się podobał. Jak to mama, chciałam mieć syna bliżej. Poza tym pallotyni to zakon misyjny, bałam się, że poślą go gdzieś w świat, dlatego doradzałam mu raczej seminarium w Łomży.

Tymczasem jednak młody seminarzysta długo miejsca w Łomży nie zagrzał. W październiku rozpoczął naukę w seminarium, a już miesiąc później był… w koszarach. W tamtych latach bowiem studiowanie w Wyższym Seminarium Duchownym, w odróżnieniu od zwykłych studiów, nie zwalniało z obowiązku służby wojskowej.

Opatrzność czuwała jednak nad przyszłym biskupem. Zamiast planowych dwóch lat, normalnego wówczas wymiaru zasadniczej służby wojskowej, "w kamaszach" spędził tylko kilka miesięcy. W 1980 roku, na skutek porozumienia władz z kościołem, jednostkę rozwiązano, a seminarzyści, wśród nich Janusz Stepnowski, wrócili do szkół.

Mimo półrocznego pobytu w wojsku, dzisiejszy biskup seminarium ukończył w terminie i w 1985 roku otrzymał święcenia kapłańskie.

Od 1989 roku pracuje w Watykanie. Wszyscy najbliżsi skromność podkreślają, jako główną cechę nowego biskupa łomżyńskiego. Skromność i konsekwencję. Jego mama nazywa rzeczy po imieniu.

- Uparty zawsze był - śmieje się. - Przy tym bardzo ambitny i pracowity. I dokładny. Pamiętam, jak był małym chłopcem i mówił pacierz, to jak się gdzieś pomylił, musiał zaczynać od początku. Mówiłam mu, że można się pomylić, a on: "Nie!". Tyle razy zaczynał aż powiedział cały pacierz bez żadnego błędu.

A siostra dzieli się jeszcze innym wspomnieniem z dzieciństwa. Niezbyt "kanonicznym", ale kilkuletniemu wówczas przyszłemu biskupowi z pewnością zostało już to darowane.
- Pamiętam, że jak z siostrą bawiłyśmy się lalkami, to Janusz je chrzcił. Wszystkie nasze lalki musiały być ochrzczone - śmieje się.

A tata księdza Stepnowskiego, jak to tata, chwali syna za jeszcze inną cechę.
- Pracy nigdy się nie bał i nie boi - mówi Alfred Stepnowski. - Zresztą nawet w tym roku jak był na wakacje w domu, to jak zawsze przygotował nam drzewo na zimę. Zawsze w lato robimy przecinkę w naszym lesie i Janusz rąbie te drzewo przez dwa tygodnie. Na całą zimę. To już takie jego zadanie.

Mama biskupa nominata ma inne zmartwienie.
- A gdzie on teraz będzie biegał w tej Łomży? - zastanawia się.

Bo trzeba wiedzieć, że biskup Stepnowski, co zresztą doskonale widać po sylwetce, to zapalony sportowiec.
- Świetnie pływa, chodzi po górach, no i biega. Z tego co wiem, to ma na swoim koncie nawet maratony - mówi szwagier księdza Stepnowskiego.

Dużo więcej o nowym biskupie łomżyńskim w papierowym wydaniu Tygodnika Ostrołęckiego

Zdjęcia pochodzą z archiwum rodziny Stepnowskich. Za ich udostępnienie dziękujemy
Poznaj bliżej nowego biskupa łomżyńskiego. Ks. Janusz Stepnowski to ostrołęczanin (archiwalne zdjęcia)



Poznaj bliżej nowego biskupa łomżyńskiego. Ks. Janusz Stepnowski to ostrołęczanin (archiwalne zdjęcia)



Poznaj bliżej nowego biskupa łomżyńskiego. Ks. Janusz Stepnowski to ostrołęczanin (archiwalne zdjęcia)



Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki