Czy to klęska?

Jacek Pawłowski

Tygodnik Ostrołęcki

Aktualizacja:

Tygodnik Ostrołęcki

Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach.

Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach. ©Arch

W rankingu 379 szkół średnich miesięcznika ?Perspektywy" i dziennika ?Rzeczpospolita" nie ma żadnej szkoły z powiatów regionu ostrołęckiego.
Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach.

Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach. ©Arch

Wyniki rankingu ogłoszono 9 stycznia w Warszawie. O miejscu szkoły decydowała przede wszystkim liczba uczestników, a w szczególności laureatów i finalistów na poziomie ogólnopolskim olimpiad przedmiotowych. Autorzy rankingu wyszli bowiem z założenia, że im więcej szkoła ma olimpijczyków w jak największej liczbie olimpiad, oznacza to, że uczniowie znajdują w niej atrakcyjną i różnorodną ofertę edukacyjną i mogą rozwijać swe różnorodne zainteresowania. Ponadto sukcesy szkół w olimpiadach świadczą, zdaniem twórców rankingu, o tym że w szkole pracują dobrzy nauczyciele, specjaliści w swoich dziedzinach.

Stanisław Jagiełło:

Nasza szkoła uchodzi za dobrą. Ale w olimpiadach mamy małe szanse Arch.

Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach.
(fot. Arch)

Wyniki zestawienia mogą porazić niejednego rodzica, który poszukuje dobrej szkoły średniej dla swojego dziecka. Ogólnopolski ranking został podzielony na 16 wojewódzkich. W zestawieniu mazowieckim również nie ma żadnej szkoły z naszego regionu. My dla potrzeb czytelników TO przyłożyliśmy do rankingu mapę 49 byłych województw. Czynność ta doprowadziła do jeszcze bardziej porażającego wniosku: region wyrysowany granicą dawnego województwa ostrołęckiego jako jedyny w Polsce (!) nie ma szkoły w zestawieniu ?Rz" i ?Perspektyw". Używając terminologii sportowej, jako regionalna drużyna szkół średnich jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli z dorobkiem punktów wynoszącym zero. Tymczasem podobne do naszego regiony siedlecki czy ciechanowski wprowadziły do rankingu po kilka szkół i to na bardzo przyzwoite miejsca. Łomżyńskie LO zajęło 32. miejsce w Polsce!
- Przeanalizowaliśmy ten ranking i wniosek jest jeden: to klęska! - mówi odpowiedzialny za oświatę wiceprezydent Ostrołęki Wiesław Piaściński.
- Moim zdaniem nie świadczy to o kryzysie szkolnictwa średniego w naszym regionie - uważa jednak dyrektor I LO im. Bema w Ostrołęce Stanisław Jagiełło. - Nie można na podstawie sukcesów uczniów w olimpiadach oceniać jakości nauczania w szkołach. To może być jedno, ale nie jedyne kryterium.

Waldemar Salis:


Czasy ideowców już dawno minęły.
(fot. Arch.)

Po opublikowaniu rankingu otrzymaliśmy kilka telefonów do redakcji.
- Niech nauczyciele przestaną na okrągło gadać o podwyżkach i o ciężkich warunkach pracy, bo ten ranking jest druzgocącą recenzją tej ich pracy! - oświadczył jeden z czytelników.
Dyrektorzy szkół tymczasem twierdzą, że o pieniądzach mówić jak najbardziej należy, bo to od nich zależy poziom nauczania.
- Czasy ideowców już dawno minęły. Jeżeli nauczyciel ma dobrze uczyć, wyławiać talenty i pracować z nimi, musi być godziwie wynagradzany - twierdzi dyrektor Zespołu Szkół nr 5 w Ostrołęce (gimnazjum i liceum) Waldemar Salis. - W ubiegłym roku nie było pieniędzy na zajęcia pozalekcyjne. W tym roku od 1 lutego też nie będę miał pieniędzy. Uważam, że to nieuczciwe, gdy we wrześniu miasto nam mówi, że są pieniądze na zajęcia pozalekcyjne, a w styczniu okazuje się, że ich nie ma. My zachęcamy uczniów do dodatkowych zajęć, oni się w nie angażują, a po czterech miesiącach dostają kopniaka. To jak oni mają osiągać sukcesy?
Opinie o braku pieniędzy dla szkół średnich władze Ostrołęki uważają za przesadzone.
- Szkoły dostały na ten rok pieniądze na dodatkowe zajęcia. Co z nimi zrobiły, to ich sprawa - mówi wiceprezydent Piaściński. - Uważam, że szkoły dostają wystarczające środki. Przeznaczamy na oświatę dużo w porównaniu z podobnymi do Ostrołęki miastami i znajduje to potwierdzenie w analizach Centrum Badań Regionalnych. Znacznie wyższe miejsca w rankingu zajęły szkoły z miast, w których oświata jest zadłużona, niedoinwestowana.
- Nie wiem jak miasto liczy te pieniądze. Ja wiem tyle, że gdybym kilkunastu swoim najzdolniejszym uczniom był w stanie opłacić nauczyciela na dziesięć godzin dodatkowych zajęć tygodniowo, stalibyśmy wysoko w tym rankingu - twierdzi dyrektor Salis.
Czy problem tkwi tylko w pieniądzach? Dyrektorzy szkół zwracają uwagę na jeszcze inne problemy.
- Mamy w mieście dużo szkół, a mało młodzieży - mówi dyrektor Jagiełło. - Po pierwsze w tej sytuacji trudno jest skupić talenty pod jednym dachem. Po drugie, taki młody człowiek wychodzi z założenia, że nie dostanie się tu, to znajdzie miejsce gdzie indziej. Ubiegłoroczny nabór do naszego liceum był bardzo słaby zarówno pod względem liczby uczniów, jak i reprezentowanego przez nich poziomu.
- Młodzież coraz mniej garnie się do olimpiad i innych nadobowiązkowych zajęć. Żyją od klasówki do klasówki i od imprezy do imprezy - ubolewa dyrektor Salis.

Danuta Janusz:


Nasza szkoła uchodzi za dobrą. Ale w olimpiadach mamy małe szanse
(fot. Arch.)

Szkoły miejskie narzekają na brak pieniędzy i inne przeszkody. A szkoły wiejskie?
- To już jest po rankingu? Szkoda, bo chyba jeszcze nie odesłaliśmy ankiety - zdziwiła się dyrektor Zespołu Szkół Rolniczych w podostrowskim Lubiejewie Danuta Janusz. - A w ubiegłym roku szkolnym mieliśmy laureatkę Olimpiady Wiedzy i Umiejętności Rolniczych Beatę Więcław. Przyznaję, nieodesłanie ankiety było naszym niedopatrzeniem. Uważam jednak, że o poziomie szkoły świadczy wiele innych czynników, a nie tylko olimpiady. Nasza szkoła uchodzi za dobrą, otrzymuje nagrody, wysyła uczniów na zagraniczne szkolenia i młodzież do nas się garnie. Tymczasem w olimpiadach mamy małe szanse, bo jedyna, w której z powodzeniem mogą startować nasi uczniowie, to OWiUR. Taki jest po prostu profil naszej szkoły.
Czy szkoły średnie wyciągną z tegorocznego rankingu jakieś wnioski na przyszłość? Władze Ostrołęki zapowiadają, że skłonią dyrektorów do podniesienia poziomu nauczania. Do tego roku budowano, remontowano, unowocześniano budynki szkolne. W kolejnych latach miasto zamierza tworzyć warunki do podnoszenia poziomu nauczania.
- Kiedy w oświacie brakowało pieniędzy, lub trzeba było dokonać jakichś zmian organizacyjnych, zawsze nauczyciele protestowali - mówi wiceprezydent Piaściński. - My staraliśmy się łagodzić konflikty. Zaciągnęliśmy kredyt na podwyżki płac, odstąpiliśmy od niektórych zmian organizacyjnych. Teraz po tym rankingu protestujemy my jako władze miasta i uważamy, że tej sytuacji należy powiedzieć stanowczo nie!

*

Można dyskutować czy ranking obiektywnie ocenia poziom nauczania, czy nie. Olimpijczycy to wszak nie cała szkoła. Prawda jest jednak również taka, że gremialna nieobecność naszych szkół w tym prestiżowym zestawieniu kładzie się głębokim cieniem na ich wizerunku. Obecnie gimnazjaliści i ich rodzice bardzo usilnie poszukują wszelkich informacji o szkołach średnich i od nich uzależniają swe decyzje o miejscu dalszej edukacji. Byłoby bardzo szkoda gdyby najzdolniejsi absolwenci gimnazjów wyjechali uczyć się do Warszawy, czy choćby do Łomży. Kto wówczas będzie u nas wybijał się ponad przeciętność i świadczył swoimi sukcesami o poziomie szkoły w której się uczy? Gorzej w zestawieniu najlepszych szkół już chyba wypaść nie możemy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Specjalnie dla Was

Wideo