dodano: 11 paždziernika 2009, 20:47
Maraton Warszawski. Nie zabrakło na nim przasnyszan
Każdy może spróbować swoich sił w maratonie, nie każdy jednak dobiegnie do mety. Państwu Dorocie i Jerzemu Skowrońskim udało się to, chociaż nie obyło się bez chwil zwątpienia i spadku formy. Przekonują, że sport daje dużo przyjemności i wciąga jak nałóg.
Dorota Skowrońska jest stomatologiem, Jerzy prowadzi własną firmę, oboje są właścicielami tzw. Strefy Otwartej w Przasnyszu. Prowadzą tam zajęcia ruchowe, pan Jerzy z jogi, pani Dorota aerobowe. Sport nie jest im obcy, jednak biegają dopiero od trzech lat.
- Wcześniej wydawało mi się, że bieganie może być jedynie rozgrzewką przed innymi ćwiczeniami. Dopiero niedawno odkryłam przyjemność samego biegu- przyznaje pani Dorota.
- Zaczęliśmy razem trenować, najpierw na bieżni mechanicznej- opowiada pan Jerzy.- Coraz bardziej zaczęło nam się to podobać. Wyjeżdżaliśmy poza miasto, aby pobiegać na świeżym powietrzu. W końcu zdecydowaliśmy się wystartować w pierwszym naszym biegu, Run Warsaw na dystansie 5 km. Spodobało nam się, braliśmy udział w innych biegach, jednak Maraton Warszawski był naszym pierwszym maratonem. Tu do pokonania był dystans 42 km i 195 metrów. Przygotowania do niego trwały pół roku. Treningi odbywały się pięć razy w tygodniu.
Maraton Warszawski odbył się 27 września. To już trzydziesty pierwszy raz, kiedy zawodowcy i amatorzy z Polski oraz innych krajów biegli razem ulicami Warszawy. Tym razem wzięło w nim udział ponad 3 tys. biegaczy, w tym trójka innych przasnyszan: Artur Grabowski, Wojciech Winnicki i Paweł Krzykowski.
Cały artykuł w papierowym wydaniu TO.
Przeczytaj więcej
- Bieg Niepodległości w Brańszczyku (7-11-2009)
- Druhowie z Lucynowa najlepsi (zdjęcia) (11-10-2009)
- W VI Powiatowych Zawodach Pożarniczych najlepiej spisali się strażacy z gm. Różan (10-10-2009)
- Sprintem „ku trzeźwości” (2-10-2009)
